<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>PR FinansowyRzeczpospolita</title>
	<atom:link href="http://www.prfinansowy.pl/tag/rzeczpospolita/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.prfinansowy.pl</link>
	<description>Komunikacja w branży finansowej. Public Relations, Marketing, Social Media, Internet.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 03 Dec 2009 23:10:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Edukacja ekonomiczna – po co?</title>
		<link>http://www.prfinansowy.pl/2009/09/17/edukacja-ekonomiczna-%e2%80%93-po-co/</link>
		<comments>http://www.prfinansowy.pl/2009/09/17/edukacja-ekonomiczna-%e2%80%93-po-co/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Sep 2009 18:17:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tomczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[CSR]]></category>
		<category><![CDATA[banki]]></category>
		<category><![CDATA[Citi Handlowy]]></category>
		<category><![CDATA[DnB Nord]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Kronenberga]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[Marketing]]></category>
		<category><![CDATA[mBank]]></category>
		<category><![CDATA[PR]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczpospolita]]></category>
		<category><![CDATA[Santander Bank]]></category>
		<category><![CDATA[Social media]]></category>
		<category><![CDATA[strategia komunikacji]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Sikora]]></category>
		<category><![CDATA[zaufanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prfinansowy.pl/?p=94</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób zadaje pytanie, po co edukować w zakresie ekonomii? Odpowiedź jest prosta, bo zyska na tym każdy, oprócz tych, którzy swój biznes budują na niewiedzy swoich Klientów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Po ostatnim poście na temat edukacji otrzymałem sporo ciekawego feedbacku – zarówno od dziennikarzy finansowych i marketingowych, instytucji finansowych, jak i komentarzy i maili zwykłych ludzi. W tej ostatniej grupie najczęściej pojawiającymi się sformułowaniem było „po co?”</strong></p>
<p>Po pierwsze wyedukowane społeczeństwo zmienia układ sił na rynku. Im więcej świadomych finansowo ludzi, tym mniej osób, które dają sobą manipulować. Obecny stan tej wiedzy świetnie ukazują badania Domu Badawczego Maison oraz Pentora zrealizowane na zlecenie Fundacji Kronenberga Citi Handlowego, a opublikowane w specjalnym dodatku &#8220;Rzeczpospolitej&#8221; poświęconemu edukacji ekonomicznej (polecam lekturę całości &#8211; artykuł z badaniami <a href="http://www.rp.pl/artykul/360595_Skromna_wiedza__niewielki_portfel__brak_oszczednosci_.html">tutaj</a>, a pozostałe teksty to: <a href="http://www.rp.pl/artykul/321456,360593_Warto_postawic__na_edukacje__.html">wywiad ze Sławomirem Sikorą</a>, <a href="http://www.rp.pl/artykul/321456,360596_Promujmy_nawyk_oszczedzania.html">wywiad z Michałem Boni</a> oraz <a href="http://www.rp.pl/artykul/7,360594_Czesi_wzorem_dla_innych_w_Unii_Europejskiej_.html">artykuł</a> o praktykach w innych krajach naszego regionu. To sprawia, że banki muszą się bardziej starać – zarówno w obsłudze Klienta (ludzie wiedzą, jakich standardów powinni oczekiwać od strony internetowej, czy oddziału), doboru kadr (ludzie mają większe oczekiwania wobec doradców i osób w call center), a przede wszystkim w zakresie komunikacji marketingowej i oferty. Klient, który zobaczy w TV reklamę obiecującą 8 % na lokacie, a w oddziale po starannym wypytaniu się (wie, o co pytać) i dowiedzeniu się, że 8% jest do 1000 PLN a powyżej to tylko 5%, wyjdzie i nigdy już nie wróci.<br />
<span id="more-94"></span><br />
Jakie będą szersze implikacje wzrostu wiedzy Polaków na temat finansów? Instytucje, które do tej pory opierały swoją komunikację o rozliczne * i niedomówienia będą traciły Klientów, na rzecz banków komunikujących się odpowiedzialnie i dostarczających Klientowi prawdziwej wartości. O tym, jak mógłby wyglądać taki bank pisałem w <a href="http://prfinansowy.pl/2009/07/31/by-slowo-cialem-sie-stalo-czyli-co-mogloby-teraz-zrobic-ing-bsk-zeby-zbudowac-trwala-przewage-nad-konkurencja/">jednym z wcześniejszych postów</a>. Jestem praktycznie pewien, że zdecydowana większość osób czytających tego posta zdecydowałaby się wybrać bank, który jest wobec niej otwarty i uczciwy, nawet jeśli oferowałby lokatę oprocentowaną 1 czy 2 % gorzej od konkurencji.</p>
<p>Zmiana stosunku osób wyedukowanych do niewyedukowanych w naszym społeczeństwie diametralnie zmieni otoczenie, w którym działają banki, a co za tym idzie ich strategię biznesową i marketingową. Banki, które opierały swoją komunikację o gwiazdki i niedomówienia nie tylko będę traciły Klientów, ale także staną się ofiarą swojej własnej komunikacji. O tym, jak groźni mogą być tzw. prosumenci, wszystkich przekonuje trwający już 9 miesięcy serial pt. „mBank i mStop.pl”, o którym pisałem na tym blogu już dwukrotnie (<a href="http://prfinansowy.pl/2009/01/25/jak-zastopowac-mstop-pl-sugestie-dla-dzialu-pr-mbanku/">na samym początku </a>i później, kiedy można już było przeanalizować <a href="http://prfinansowy.pl/2009/04/22/nowe-czasy-marketingu-i-komunikacji-w-finansach-%e2%80%93-mbank-i-mstop-pl-raz-jeszcze/">pierwsze efekty tej akcji</a>). Żeby przekonać się o efektach tej akcji wcale nie trzeba czytać moich postów – wystarczy wpisać w google frazę „kredyt hipoteczny mbank” (lub kliknąć <a href="http://www.google.pl/search?hl=pl&amp;q=Kredyt+hipoteczny+mbank&amp;lr=">tu</a>), aby zobaczyć, że na stałe w pierwszych 5 wynikach zadomowiła się strona http://mstop.pl (w dniu pisania posta na 4 miejscu). mBank choć jest z pewnością najbardziej spektakularnym przypadkiem reakcji konsumentów, nie jest jednak jedyny – działania przeciwko swoim bankom podjęli także Klienci Santander Banku (ewidentnie inspirując się mBankiem &#8211; http://nabiciwsantander.hekko.pl/), czy DnB Nord (http://hook-product-dnbnord.blogspot.com/). Fora internetowe są pełne negatywnych informacji o praktykach banków.</p>
<p>Dlatego edukacja opłaca się wszystkim. Klientom, bo będą lepiej rozumieli, co mówią do nich banki i czy przypadkiem nie mija się to z prawdą. Bankom, bo Klienci będą lepszymi partnerami, korzystającymi z większej liczby produktów i nie będą odchodzili do konkurencji tylko dlatego, że ta zrobi reklamę z lokatą oprocentowaną o pół procenta wyżej. Dodatkowo dobre banki utrudnią życie swojej konkurencji – ta nie będzie się już mogła komunikować tak jak dotychczas. Dzięki temu zyskamy również my, czyli wszelkiego rodzaju firmy specjalizujące się w komunikacji, CSR, PR, reklamie, czy marketingu. Ważne staną się nasze umiejętności i wiedza, bo rywalizacja między bankami będzie na dużo wyższym poziomie, a komunikacja, reputacja i wizerunek, będą coraz ważniejsze. Świadomy Klient będzie wreszcie wybierał jakość, a nie, jak to często dzisiaj bywa, obietnice bez pokrycia.<br />
Ostateczny wniosek jest więc prosty – wszyscy dbajmy o edukację ekonomiczną, bo każdy na tym zyska, a nikt nie straci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prfinansowy.pl/2009/09/17/edukacja-ekonomiczna-%e2%80%93-po-co/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Goldman Sachs vs Rząd RP, czyli o polityce informacyjnej w życiu naszego Rządu</title>
		<link>http://www.prfinansowy.pl/2009/03/08/goldman-sachs-vs-rzad-rp-czyli-o-polityce-informacyjnej-w-zyciu-naszego-rzadu/</link>
		<comments>http://www.prfinansowy.pl/2009/03/08/goldman-sachs-vs-rzad-rp-czyli-o-polityce-informacyjnej-w-zyciu-naszego-rzadu/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 19:45:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paweł Tomczuk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Public relations]]></category>
		<category><![CDATA[banki]]></category>
		<category><![CDATA[Goldman Sachs]]></category>
		<category><![CDATA[lokalne]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[polityka informacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeczpospolita]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prfinansowy.wordpress.com/2009/03/08/goldman-sachs-vs-rzad-rp-czyli-o-polityce-informacyjnej-w-zyciu-naszego-rzadu</guid>
		<description><![CDATA[Śledzenie wydarzeń ze świata finansów jest na tyle absorbujące, że już dawno temu zrezygnowałem ze obserwacji życia politycznego w Polsce. Jednak ze względu na ostatnie zawirowania finansowe mimowolnie stałem się jego obserwatorem. Trzy spostrzeżenia, jakie poczyniłem w czasie tego kontaktu to bałagan, chaos i jeszcze raz nieład. A przecież zarządzania komunikacją nie wymyślono wczoraj i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><span style="font-family:verdana;"><strong>Śledzenie wydarzeń ze świata finansów jest na tyle absorbujące, że już dawno temu zrezygnowałem ze obserwacji życia politycznego w Polsce. Jednak ze względu na ostatnie zawirowania finansowe mimowolnie stałem się jego obserwatorem. Trzy spostrzeżenia, jakie poczyniłem w czasie tego kontaktu to bałagan, chaos i jeszcze raz nieład. A przecież zarządzania komunikacją nie wymyślono wczoraj i biznes już dawno doszedł do tego, że w świecie opartym na zaufaniu, jest to jeden z podstawowych warunków sprawnego działania<span style="font-family:verdana;">.</span></strong></span></div>
<p><span style="font-family:verdana;"> </span></p>
<div>Polska scena polityczna zaczęła się rządzić podobnymi zasadami, co media – jeśli jakiś temat jest odpowiednio głośny na pewno się nim zajmie. W pewnym sensie nie ma w tym podobieństwie nic złego – w jednym i drugim przypadku chodzi o popularność Problem tkwi jednak w tym, że o ile dyskusja na temat eutanazji, czy polskiej oświaty nie ma znacznego wpływu na realną sferę życia Polaków, to komentarze na temat kluczowych kwestii ekonomicznych takie znaczenie mają. Dziesiątki sprzecznych komentarzach i opinii na temat euro, opcji, gwarancji kredytowych i innych aktualnych kwestii gospodarczych dzień w dzień ogranicza zaufanie do naszego kraju na arenie międzynarodowej. W czasach, gdy każde wypowiedziane publicznie słowo może wpłynąć na realne wskaźniki ekonomiczne, a co za tym idzie finanse Polaków i polskich firm, politykę informacyjną naszego Rządu wydają się determinować jedynie pytanie padające od dziennikarzy i to, co na ten temat powiedziała opozycja. Powstaje zatem pytanie – czy nikt w Rządzie nie słyszał o tzw. zasadach <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Compliance_%28regulation%29">compliance</a>, które powinny być elementem każdej polityki informacyjnej</div>
<div><span id="more-34"></span></div>
<div>
<p>Prosty przykład z ostatnich tygodni. 20 lutego wybuchła afera Goldman Sachs – <a href="http://www.rp.pl/artykul/215270,266003_Goldman_odpuszcza.html">wg. „Rzeczpospolitej”</a> jeden z największych banków inwestycyjnych na Świecie przyznał się, że kończy spekulacje na polskim złotym. Abstrahując od tego, że już kolejny raz (po aferach JP Morgan (<a href="http://www.wprost.pl/ar/150790/JP-Morgan-zerowy-wzrost-dla-Polski/">raport o wzroście gospodarczym Polski</a> i <a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,93545,5983858,Pawlak_o_sprawie_Lotosu__To_ewenement__o_JP_Morgan_.html">wycena Lotosu</a>) nasi dziennikarze, politycy, a wraz z nimi niestety także polska opinia publiczna nie zrozumiały komunikacji globalnego banku inwestycyjnego. Tym razem dotarcie do takich wniosków znacznie <a href="http://www.rp.pl/artykul/118849,265983_Marcinkiewicz_straszy_dziennikarzy_sadem__.html">ułatwił</a> „enfant terrible” polskiej sceny politycznej – Kazimierz Marcinkiewicz – który niczym magnes przyciąga uwagę mediów. Mimo, że zrobił on wszystko, aby cofnąć swe słowa (pewnikiem upomniany przez swój dział compliance), nie udało się to i afera wybuchła.</div>
<div>
<p>Oryginalny komunikat Goldman Sachs w żaden sposób nie zawierał tego, co próbował z niego wycisnąć dziennikarz „Rzepy”. Umiarkowana znajomość języka finansów pozwala stwierdzić, że przytoczone cytaty w żaden sposób nie popierają tez autora. Ponieważ jednak w kryzysie należy działać szybko, jeszcze tego samego dnia mieliśmy w mediach spektakl z udziałem samych znamienitości. Jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że żaden z nich nie zapoznał się z oryginalnym komunikatem banku. Swoją opinię <a href="http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/114786,robienie_z_marcinkiewicza_spekulanta_wykracza_poza_granice_przyzwoitosci.html">wygłosił</a> na ten temat Tusk, który <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article324776/Gawryluk_Dlaczego_Tusk_broni_Marcinkiewicza.html">nie wiadomo dlaczego bronił</a> Marcinkiewicza. Wyczuwszy medialny temat w sprawę <a href="http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/2,ID365679586,index.html">wmieszał</a> się, były w tym momencie, lider LPR, Mirosław Orzechowski, który zażądał od Marcinkiewicza, jako byłego premiera, wytłumaczenia się przed całym polskim narodem z roli, jaką w tej spekulacji odgrywał. Medialne zamieszanie zmusiło rząd do <a href="http://www.dziennik.pl/polityka/article328772/Bojkot_Goldman_Sachs_Jak_to_zrobic_.html">upozorowania działań przeciwko</a> bankowi, a tydzień po rozpoczęciu całego zamieszania po „spotkaniu na szczycie”, w którym brali udział minister Grad oraz Prezes Goldman Sachs sprawę udało się <a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6341460,Niech_sie_Goldman_Sachs_tlumaczy.html">wyprostować</a>.</div>
<div>
<p>W tej krótkiej, trwającej zaledwie tydzień, burzy w szklance wody, w oczach międzynarodowej publiki skompromitowały się dwie kluczowe postaci polskiego Rządu. Premier Tusk zabierając zdanie w medialnej dyskusji na temat Marcinkiewicza oraz Minister Grad, który odpowiadając na potrzeby mediów najpierw straszy Goldman Sachs, a potem się z nim dogaduje. Całego tego chaosu komunikacyjnego i kompromitacji można by sobie oszczędzić wdrażając standardy w polityce informacyjnej Rządu. Określenie, kto i na jakie tematy może się wypowiadać oraz w jakim trybie uzgadniane są wspólne stanowiska wobec najważniejszych treści, to olbrzymie wyzwanie, które stoi przed osobą odpowiedzialną za komunikację Rządu. Wydaje się, że osobą, która miała odpowiednią wiedzę i stanowisko, aby tego dokonać, była poprzednia rzeczniczka Rządu, <a href="http://www.proto.pl/whoIsWho/info?itemId=41961&amp;rob=Agnieszka_Liszka">Agnieszka Liszka</a>. Z wypowiedzi udzielanych przez nią <a href="http://www.proto.pl/informacje/info?itemId=49832">po rezygnacji</a> z tego stanowiska wynika, że takie właśnie miała zadanie. Kto wie, może powodem rezygnacji, było właśnie niedostosowanie polityków do tworzonych przez rzeczniczkę zasad komunikacji? Na zakończenie pozostaje zadać sobie pytanie, czy wyzwanie wprowadzenia przejrzystej polityki informacyjnej w Rządzie podejmie <a href="http://www.proto.pl/archiwum/info?itemId=59279">nowy rzecznik</a> – Paweł Graś?<strong> </strong></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.prfinansowy.pl/2009/03/08/goldman-sachs-vs-rzad-rp-czyli-o-polityce-informacyjnej-w-zyciu-naszego-rzadu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
